Podstawowe terminy i zagadnienia dotyczące montażu i użytkowania instalacji LPG w samochodach.czytaj więcej »
Nowinki techniczne i osprzęt związany z innowacyjnymi źródłami zasilania.
czytaj więcej »
Testy, badania, analizy i opinie na temat zabezpieczeń zbiorników gazu w samochodach.
czytaj więcej »
Jak płacić mniej za energię, jeździć i żyć ekologicznie - wszystko o tym, co można zrobić dla środowiska.
czytaj więcej »
Jaka instalacja jest najlepsza dla Twojego samochodu, gdzie ją zamontować, ile to kosztuje? Zapytaj eksperta.
czytaj więcej »


Strona główna ROZRYWKA Podróże Camping w Warszawie. Nie wierzysz sprawdź...

Kalkulator

Kalkulator
Emisja C02

ekspert radzi

ekspert radziPytanie do eksperta
Jeżeli masz pytania, zadaj je naszemu ekspertowi.
ekspert radziOpinie ekspertów
Przeczytaj co do powiedzenia na temat LPG mają eksperci.

Dowcip Dnia

Przyjaciel pyta Nowaka:
- Jak minęły święta?
- Wspaniale! Żona serwowała mi same zagraniczne potrawy.
- Jakie?
- Barszcz ukraiński, fasolkę po bretońsku, pierogi ruskie i sznycel po wiedeńsku z kapustą włoską.
czytaj wiecej »
Camping w Warszawie. Nie wierzysz sprawdź...
Środa, 28 Lipiec 2010 15:30
Hits smaller text tool iconmedium text tool iconlarger text tool icon

Mamy półmetek wakacji, słońce i wysoka temperatura dopisuje, plaże i szlaki górskie są zapełnione przez osoby głodne spokoju, relaksu oraz kontaktu z przyrodą. Oferty hoteli w całej Polsce prześcigają się w obiecywaniu swoim klientom niezwykłych wrażeń z pobytu właśnie w tym miejscu.

Przyznam szczerze, że sama bym z wielką chęcią skorzystała z niejednej takiej oferty, ale praca i obowiązki nie pozwolą mi, zapewne jak wielu innym osobom na oczekiwany 2- tygodniowy urlop.

Oczywiście potrzeba zjednania się choć na kilka dni z naturą, spowodowała poszukiwania alternatywy dla wyjazdu w góry, na mazury czy nad morze. Raczej morza ;) w Warszawie nie znajdę, więc pozostaje zalew Zegrzyński, o górach nie będę wspominać bo puki co kojarzę jedynie wzniesienia w Parku Skaryszewskim, a Mazury... ehh ciężko będzie, ale kto mnie zna wie, że się nie poddaje.

Oczywiście od czego jest wyszukiwarka Google, przewertowałam ogromne ilości stron w poszukiwaniu pomysłu na spędzenie wakacji w Warszawie. Zniechęcona poszukiwaniami wpadłam na pomysł, że przecież nie muszę zamieniam mojego mieszkania na inne tylko, że w hotelu i płacić ogromne sumy. Przyznam, że taka perspektywa nie za bardzo mi się uśmiechała, wreszcie wpadłam na pomysł campingu, wpisałam camping Warszawa i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu są miejsca w Warszawie, które oferują taka formę relaksu.

I tak oto rozpoczęły się poszukiwania tego jedynego miejsca... na moje wakacje.

Zafascynowana możliwością spędzenia najbliższego weekendu na łonie natury w domku wśród drzew lub na polu namiotowym spowodował podniesienie się serotoniny oraz rozdźwięk mojego
telefonu. Od razu gdy zobaczyła zdjęcia i ceny;) wiedziałam, że najbliższy weekend będzie bardzo udany.

A najbardziej zszokował mnie fakt, że miejsce do którego się wybiorę jest prawie w centrum Warszawy. Nie muszę jechać kilku godzin, żeby spędzić dzień czy dwa, ale w ciągu kilkunastu minut będę już na miejscu.

Wraz z moim narzeczonym postanowiliśmy, że piątek będzie dniem wolnym od pracy. W czwartek wieczorem rozpoczęły się przygotowania, pakowanie w moim przypadku jest dosyć ciężką sprawą, decyzja co wziąć a czego nie, nie należy do najłatwiejszych. Na szczęście dochodzę do wprawy - zapakowaliśmy obowiązkowo piłkę, paletki do babingtona, leżak i koc oraz koszyk na piknik.

I o 9.00 rano w piątek wkroczyliśmy wraz z całym arsenałem bagaży do Zajazdu Majawa Camping 123 na ul. Bitwy Warszawskiej 1920r. 15/17.

Zapytasz o pierwsze wrażenia... powodują uśmiech na mojej twarzy, jak bym przeniosła się do krainy (wyczekiwanej) ukrytej wśród drzew gdzie miesza się cywilizacja z naturą. Domki ala letniskowe na Mazurach czy w górach, kort tenisowy jak w kurorcie wszystko to w miejscu tak dostępnym.

Kto by myślał, że w mojej Warszawie istnieje takie miejsce w którym mogę odpocząć, nabrać sił i nacieszyć się kontaktem z przyrodą.

 

P.S. Wiem jedno, na pewno będę tam wracać.

Autorem artykułu jest mikka

 

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl