Właściciel samochodu z 60-litrowym bakiem dziś napełnia go za kwotę 273 zł, w styczniu przyszłego roku za napełnienie baku może zapłacić aż 285 zł. Ta spora podwyżka w cenie benzyny ma według ekspertów nastąpić stopniowo.
Jak czytamy na stronach Dziennika Gazety Prawnej rosnący VAT oraz zmiany w przepisach dotyczących biopaliw, mają sprawić, że przyszłoroczna podwyżka cen paliwa wyniesie 4 procent.
Resort gospodarki domaga się, by zlikwidować ulgi w akcyzie od biokomponentów dodawanych do paliw, co bezpośrednio wpłynie na cenę benzyny i oleju napędowego, podwyższając ją o 5-7 groszy na litrze. Sumując tę podwyżkę z podwyżką VAT, podwyżkami wynikającymi ze zmiany przepisów o zapasach obowiązkowych paliw oraz certyfikacji biopaliw, które sprowadzane są z krajów spoza Unii Europejskiej za litr paliwa będzie w przyszłym roku droższy nawet o 20 groszy w stosunku do dzisiejszej ceny.
Jak mówią w artykule Dziennika Gazety Prawnej eksperci podwyżka jednak nie musi wcale być aż tak wysoka. O ile jednak trudno precyzyjnie określić podwyżkę z tytułu zmiany VAT, już dziś wiadomo, że wzrost cen na stacjach paliw leży w interesie Unii Europejskiej. Jedną ze składowych przyszłorocznej podwyżki jest bowiem certyfikacja biopaliw sprowadzanych spoza obszaru UE. Komisji Europejskiej zależy, by kierowcy ponosili koszty dodawania do paliw droższych biokomponentów z Unii. Te, importowane dziś pochodzą m.in. z Ameryki Łacińskiej i mimo iż są tanie, proces ich produkcji zagraża środowisku naturalnemu.






Twitter
Myspace
Digg
Del.icio.us
Slashdot
Furl
Yahoo
Googlize this
Facebook






