Odcinki dróg i autostrad, które będą oddane do użytku jako przejezdne, będą mogły być eksploatowane w takim stanie najwyżej przez 9 miesięcy – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”.
Decyzja o tym, że dany odcinek autostrady zdatny jest do ruchu, leży w gestii Ministerstwa Transportu, które na podstawie opinii inspektora nadzoru budowlanego dostaje do wiadomości informacje jaki jest termin wykonania pozostałej części robót wykończeniowych. Jeśli wyznaczony maksymalnie na 9 miesięcy termin zostanie przekroczony, decyzja Ministerstwa może zostać cofnięta.
Czasowe dopuszczenie przejezdności dróg i autostrad wymusili samorządowcy, tylko od tego pozytywnie opiniowali oni nowelizację ustawy sankcjonującej przejezdność polskich dróg. Ministerstwo Transportu broni się, że więcej ustępstw nie będzie, nie bowiem podejrzeń o stronniczość przepisów dotyczących dróg.
Ustawa ma złe i dobre strony, zła to koszty, dobra to pewność, że dany odcinek oddany zostanie na czas, co jak wiemy w naszej rzeczywistości nie jest takie oczywiste.






Twitter
Myspace
Digg
Del.icio.us
Slashdot
Furl
Yahoo
Googlize this
Facebook






