Niemiecki ruch proekologiczny w motoryzacji zaczął się już dawno temu, w jego ramach powstały m.in. strefy zamknięte dla ruchu pojazdów w centrach Berlina i Hanoweru. Dzięki takiej strefie do minimum ograniczony zostaje poziom zanieczyszczeń w ścisłym centrum, działa to również motywująco na kierowców zastanawiających się nad zakupem nowego samochodu – lepiej bowiem od początku użytkować auto, które spełnia nawet najbardziej restrykcyjne normy.
Jednak to nie wszystko, niemiecki rząd szczególnie dokładnie konstruuje ustawy proekologiczne, nie tylko zapewniając zmniejszenie zanieczyszczenia, ale również promując te sposoby zasilania, które są dla społeczeństwa szczególnie korzystne. Jedną z takich ustaw jest ta o energii odnawialnej (EEG), zapewnia ona ulgę podatkową przy zakupie LPG do 2018 roku. LPG jako paliwo silnikowe jest opodatkowane stawką 9,45 euro centów za litr (benzyna w Niemczech jest opodatkowana stawką 65,45 euro centów za litr).
Niemieckie Stowarzyszenie Gazu Ciekłego szacuje, że po europejskich drogach jeździ obecnie ponad 5,5 miliona samochodów zasilanych LPG, ponad 400 000 aut na terenie Niemiec korzysta z 6 200 stacji uzupełniania LPG w tym kraju. U naszych zachodnich sąsiadów benzyna kosztuje około 50 procent więcej niż LPG. Obecnie litr LPG kosztuje 0,72 euro, zaś litr benzyny aż 1,40 euro. Wiadomo, że spalanie LPG jest nieco wyższe niż spalanie benzyny, jednak nawet wziąwszy to pod uwagę trudno nie zauważyć około 40 procentowych oszczędności. Dodatkowym finansowym powodem motywującym do korzystania z samochodów zasilanych alternatywnie jest wysokość podatku od samego samochodu. Dla przykładu za benzynowego Opla Corsę zapłacimy 44 euro rocznie, a za ten sam model w wersji na LPG już tylko 26 euro.






Twitter
Myspace
Digg
Del.icio.us
Slashdot
Furl
Yahoo
Googlize this
Facebook






