Szwedzki model przerobu różnego typu odpadów biologicznych na biogaz, może być całkiem dochodowym biznesem. Takie informacje przekazali w ubiegłym tygodniu przedstawiciele firm zajmujących się przetwarzaniem odpadów na energię.
Obecnie w Szwecji działa wiele biogazowni, które zajmują się przeróbką odpadów komunalnych, przemysłowych i rolnych. Z pozostałości po produkcji powstaje gaz, który nadaje się do produkcji energii, a po jego uszlachetnieniu służy za paliwo do samochodów i autobusów, a nawet pociągów (CNG).
Szwecja to jeden z bogatszych krajów naszego kontynentu, zatem taki biznes musi być dochodowy, by mieszkańcy mogli się nim zainteresować.
Biogaz z instalacji w rozlewniach trafia m.in. do stacji tankowania pojazdów i normalnej sieci gazowej (metan) – ponieważ biznes stał się popularny już jakiś czas temu, dziś Szwecja może się poszczycić 18 dużymi przemysłowymi instalacjami, 37 instalacjami uszlachetniania biogazu oraz 7 punktami wtłaczania biometanu do sieci gazowniczej, zgodnie ze szwedzkimi normami biogaz jest mieszany z gazem ziemnym w stosunku 60 do 40 i dopiero takie paliwo trafia do zbiorników pojazdów.
Podczas zorganizowanej w Warszawie konferencji dotyczącej wykorzystania biogazu w Szwecji przedstawiono kilka miast, w których wykorzystanie odpadów jest wręcz wzorcowe. Takim przykładem może być też Helsingborn, gdzie 25 lat temu powstała jedna z pierwszych opalanych biogazem elektrociepłowni o mocy 10 MW. Obecnie, po kosztującej około 10 milionów euro rozbudowie gmina szacuje zyski, jakie generuje na poziomie 0,5 milionów euro rocznie.






Twitter
Myspace
Digg
Del.icio.us
Slashdot
Furl
Yahoo
Googlize this
Facebook






