Nowy rok nie zaskoczył kierowców cenami paliw – sytuacja na rynku nie zamieniła się tak bardzo, aby przyprawić nas o ból głowy. Jednak obecna sytuacja jest przejściowa – w końcu olej napędowy na stacjach jeszcze pójdzie w górę. Kto na tym zyska najwięcej?
Wyższa akcyza nie cieszy nikogo, w jej efekcie kierowcy będą musieli płacić więcej, zaś zysk dla stacji nie będzie, jak można by się tego spodziewać wyższy – zatem zwycięsko z tej nierównej walki wychodzi jedynie fiskus.
Jak wiadomo wiele koncernów paliwowych hamuje podwyżki na swoich stajach poprzez obniżkę marży – niestety mimo iż sytuacja jest dla kierowców bardzo korzystna – wszyscy mamy świadomość, że nie może trwać wiecznie, bo stacje musiałby wkrótce dopłacać do każdego litra paliwa.
Jak czytamy na wnp.pl wg Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego średni poziom marży detalicznej dla oleju napędowego na przestrzeni całego 2011 roku wyniósł 13 groszy na litrze, co znaczy, że był o 8 groszy niższy niż rok wcześniej. Dla koncernów więc również nie jest korzystna podwyżka akcyzy, bo wtedy nie mogą zarabiać na marży. Eksperci twierdzą, że koncerny podobnie jak klienci indywidualni liczą na stabilizację na rynku.






Twitter
Myspace
Digg
Del.icio.us
Slashdot
Furl
Yahoo
Googlize this
Facebook






